Darmowe zdjęcia – licencje i prawa autorskie

Każdy z projektantów w swojej pracy twórczej będzie musiał zmierzyć się tematem pozyskiwania grafik i zdjęć do swoich prac. Jest to praktycznie niemożliwe, aby projektant samodzielnie przygotowywał wszystkie zdjęcia i grafiki. I tu zazwyczaj pojawia się problem – skąd wziąć zdjęcia, najlepiej bezpłatne, których można użyć bez dodatkowych ograniczeń?

Darmowe zdjęcia – gdzie je znaleźć

bezpłatne banki zdjęć przykład

bezpłatne banki zdjęć: przykład zdjęcia z licencją CC0

Od razu uprzedzam, że bezrefleksyjne szukanie i wklejanie zdjęć znalezionych w Google nie jest dobrym pomysłem. Zanim zaczniemy szukać, warto wiedzieć  z jakimi rodzajami praw autorskich możemy się zetknąć w popularnych bankach zdjęć i wyszukiwarkach. Nie chcę przeklejać treści z Wikipedii, ale polecam Wam odwiedzenie tej strony. Znajdziecie tam najważniejsze typy licencji wraz z ich opisami.

Jak rozpoznać typy licencji

To co według mnie najistotniejsze dla przeciętnego użytkownika, to rozróżnienie, które licencje są naprawdę nieograniczone. Wiele osób uważa, że jeśli zdjęcie jest na dowolniej licencji Creative Commons, to może wykorzystać bez żadnych ograniczeń. To niestety duży błąd. Zgodnie z Definicją Wolnych Dóbr Kultury tylko część licencji Creative Commons może być uznana za rzeczywiście wolne. Są to licencje: CC-0, CC-BY oraz CC-BY-SA. Pozostałe licencje Creative Commons są uważane za niezgodne z ideą pełnej otwartości zasobów.

Dla większość z nas najbardziej pożądanym typem licencji jest CC0. Jest to jednostronne oświadczenie twórcy, który zrzeka się wszystkich praw jakich można się zrzec w danym systemie prawnym oraz przekazuje dzieło do domeny publicznej. Oznacza to, że z materiałów udostępnionych na CC0, mo­żecie korzystać bez podawania autora ani umieszczania notki licencyjnej.W niektórych krajach część praw jest niezbywalna – w tym niestety w Polsce. Z tego powodu w ramach oświadczenia CC0 znajduje się tak zwana licencja zapasowa (fallback license), która otwarcie licencjonuje treść w najszerszym zakresie dopuszczalnym przez miejscowe prawodawstwo. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o licencjach bezpośrednio u źródła, możecie odwiedzić oficjalną stronę licencjodawcy. Choć według mnie zapisy na tej stronie są dość trudne do przyswojenia, do tego napisane językiem prawniczym, co może zniechęcić do zagłębiania się w temat. Jednak jak powszechnie wiadomo, nieznajomość prawa nie zwalnia z jego stosowania. Dlatego poniżej przedstawiam to co każdy użytkownik banków zdjęć powinien wiedzieć:

CC0 (Domena publiczna)

Oznaczenie CC0 nie jest tak naprawdę licencją Creative Commons, a po prostu oznaczeniem domeny publicznej. Pliki udostępniane w ten sposób można praktycznie dowolnie wykorzystywać, ponieważ nie podlegają one żadnym znanym ograniczeniom prawa autorskiego. Zdjęcie z domeny publicznej można swobodnie zwielokrotniać, zmieniać i rozpowszechniać oraz wykonywać dowolny utwór, także w celach komercyjnych, bez konieczności pytania o zgodę. Reasumując: jeśli chcecie korzystać bez ograniczeń z danego zdjęcia, szukajcie oznaczeń CC0 lub informacji, że zdjęcie zostało przekazane do domeny publicznej.

Wracając do początku mojego wpisu – szukanie bezpłatnych zdjęć w Google nie zawsze skazane jest na porażkę. Google udostępnia swoim użytkownikom przeszukiwanie swoich zasobów według różnych typów licencji. Wystarczy w wyszukiwarce obrazów kliknąć na „Narzędzia wyszukiwania”, potem wybierać z listy rozwijanej „Prawa do użytkowania” i zaznaczyć jedną z kilku opcji.

Od razu zachęcam Was do przeczytania kolejnego wpisu w który pokaże Wam moje ulubione banki zdjęć:-) Wszystkie wybrane przeze mnie banki oferują pliki w ramach licencji CC0.

 

Share on LinkedInShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on Pinterest

Dominika Siwińska

Mam na imię Dominika. Z wykształcenia jestem filologiem, który pewnego dnia zamarzył, aby studiować grafikę komputerową. Z pasji jestem projektantem. Zawodowo mam szczęście łączenia tego co jest moją pasją, z codziennymi obowiązkami. Prywatnie lubię dzielić się z innymi tym, co moim zdaniem potrafię robić najlepiej (stąd m.in. pomysł na bloga). Jeśli mogę - dzielę się także swoim czasem i pozytywną energią - działając jako wolontariusz. Nigdy nie żałuję czasu i pieniędzy na dobre jedzenie, podróże i książki. A ostatnio także na rośliny do ogrodu:-)

Może Ci się również spodoba